close
Lifestyle

Nowe miejsce pracy

Każdy z nas w końcu trafi do pracy. Nie zawsze początki będą łatwe. Największą przeszkodą może okazać się zaaklimatyzowanie. Nowe twarze, tryb pracy oraz zasady panujące w firmie. Niektórzy szybko odnajdą się w nowym miejscu. Już po kilku dniach będą się czuć jak u siebie. Niestety nie każdy tak łatwo podchodzi do nowości. Szczególnie trudno jest, gdy jest to nasza pierwsza praca. Jest to dla nas zupełnie nowa sytuacja. Nie wiemy jak się zachowywać i na co możemy sobie pozwolić. Znacznie łatwiej jest, gdy mamy nad sobą koordynatora, np. w przypadku, gdy jesteśmy na płatnym stażu. To jego zadaniem jest wprowadzenie nas do firmy i na stanowisko pracy. Choć wszystko to jest bardzo uproszczone i najczęściej powierzchowne, stanowi przy tym dobry start. Zostaliśmy przedstawieni, znamy lokalizację interesujących nas pomieszczeń, a po czasie przyswoimy także zasady, które nam wpojono przy szkoleniu. Poświęcimy na to różną ilość czasu i możemy napotkać drobne problemy, ale w razie czego, zawsze możemy skierować się do naszego przełożonego. Nawet jeśli nikt nie poprowadzi nas za rączkę, to na pewno wskaże właściwy kierunek.

Sytuacja jest znacznie gorsza wtedy, gdy musimy zająć się tym wszystkim sami. Osoby śmiałe i pewne siebie, nawet wystawione na duży stres związany z nową pracą, najpewniej poradzą sobie bez większych problemów. Ci mniej charyzmatyczni, często nieśmiali i bardzo uważnie stawiający każdy krok, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz, zrezygnują lub poświęcą szmat czasu na wdrożenie się. Zdecydowanie nie jest to najlepsze rozwiązanie. Jak więc sobie poradzić?

miejsce

Znajomi to klucz do sukcesu. Wie o tym każdy z nas. Jeśli zdołamy poznać jedną osobę i się z nią zakolegować, mamy już pewność, że zaaklimatyzowanie się będzie znacznie łatwiejsze. Może dojdzie nawet do tego, że uda nam się poznać także innych współpracowników, a wtedy bardzo szybko staniemy się integralną częścią firmy. Jeśli nasze miejsce pracy jest podzielone na działy, szukajmy w obrębie własnego rewiru. Kontakt prędzej czy później będzie potrzebny, a dobry, zbudowany nie tylko na relacjach zawodowych, pozwoli stworzyć przyjazną atmosferę.

Kto pyta, nie błądzi. Jesteśmy nowi i nie wszystko musimy wiedzieć. To nic złego, bo każdy w końcu zaczynał z tego samego miejsca co my. Jeśli czegoś nie wiemy, nie możemy gdzieś trafić lub po prostu nie jesteśmy pewni, skontaktujmy się z kimś, kto może nam pomóc. Nie musimy się martwić o to, że zostaniemy wyśmiani lub uznani za ofiary losu. Początkowo będzie nam to przysługiwać. Zdecydowanie nie polecam działać na własną rękę. Możemy sprowadzić na siebie (lub na kogoś) problemy.

Róbmy notatki. Natłok nowych informacji może być na tyle duży, że nie będziemy w stanie zapamiętać wszystkiego od razu. Jeśli coś będziemy wykonywać częściej, warto sobie to zapisać. Może nigdy te fiszki się nam nie przydadzą, ale w razie problemów, mogą okazać się szybkim i skutecznym sposobem na poradzenie sobie z problemem. Unikniemy tym samym zadawania ciągle tych samych pytań. Po czasie mogłoby się to stać irytujące.

Nowa praca to wyzwanie, ale i interesująca przygoda. Jeśli dobrze do niej podejdziemy, stanie się czymś przyjemnym i lekkim. Jeśli od początku potraktujemy ją jako przymus i życiowy ciężar, stanie się naszym najgorszym koszmarem. Tego zdecydowanie nie chcemy. W końcu zajmie ona ważne miejsce w naszym życiu i to na bardzo długi okres czasu.

Do następnego!

Sebastian Kosteczka

Autor Sebastian Kosteczka

Z zawodu Informatyk pracujący jako Administrator w Wirtualnej Polsce. Sporadyczny, hobbystyczny, bardzo przeciętny pisarz. Maniak nowych technologii i wierny posiadacz urządzeń spod loga Apple. Na co dzień prosty chłopak niewyróżniający się z tłumu. Skrajnie uzależniony od kawy oraz słodyczy. Stworzył Nietuzinkowego po to, aby móc dzielić się ze swoimi pasjami oraz poglądami ze znanym mu światem.