close
Lifestyle

Zły humor? Jest na to sposób (wydanie jesienno-zimowe)

Chandra dopada każdego z nas. Okres jesieni, gdy pogoda się pogarsza, a nas najczęściej łapią pierwsze, okresowe choroby, to „najlepszy” czas na zły humor. To normalne i każdy ma prawo do „gorszych” dni. Niestety nie wszyscy potrafimy sobie z tym poradzić, a często też pogłębiamy ten stan (świadomie lub nie). W dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić Wam kilka sposobów na radzenie sobie z przygnębieniem. Niektóre będą Wam znane, inne mogą wydać się dziwne lub trudne do osiągnięcia przy możliwych środkach, ale mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zaczynajmy!

Ruch jest lekiem na wszystko

Najlepsza opcja dla tych, którzy zachowali się przy zdrowiu.

Powrót do codziennych obowiązków, niska temperatura i brak słońca, to nie powód do popadania w depresję. W końcu nie ma nic lepszego, niż zamiana wad w zalety. Tak samo można wykorzystać jesień i zimę. Ubieramy się ciepło i wychodzimy na zewnątrz! Choć ciemno, ponuro i coraz mniej zielono, to dzięki kilkunastu stopniom mniej, możemy ten czas doskonale wykorzystać na spacer (bo w upały po prostu jest za ciepło, prawda?). Podczas jesienno-zimowej aktywności, nasz organizm wynagradza nas na kilka sposobów: wzmaga produkcję ciał odpornościowych, przyspiesza metabolizm, a dodatkowo produkuje więcej endorfin, które chronią nas przed złym humorem.

Wracając do ciepłego domu, dzięki spaleniu większej ilości kalorii niż za spaceru w czasie ciepłych dni, możemy sobie pozwolić na dodatkową porcję przyjemności. W końcu co może być lepszego, niż odrobina łakoci i kubek gorącej czekolady lub kakaa?

Książka, film, gra, serial lub muzyka

Metoda dobra dla wszystkich.

Czasem pogoda lub zdrowie są już na tyle w złym stanie, że po prostu nie możemy ruszyć się poza dom. Wówczas szukamy zajęć dobrych na zły humor (który często towarzyszy chorobie), ale zapominamy o tych najbardziej prozaicznych. W tym czasie warto rozejrzeć się za dobrą literaturą, za laptopem z dostępem do Internetu lub też naszym telefonem. Jeśli połączymy to z ciepłym napojem (gorąca czekolada/mleko z miodem/herbata z cytryną, etc.) oraz łóżkiem, to bardzo szybko pozbędziemy się przygnębienia, a ewentualna choroba przestanie nam tak ciążyć. Możemy i pozbawimy się w ten sposób aktywności na jakiś czas, ale chwila relaksu i odpoczynku przysługuje każdemu z nas, prawda?

Jedzenie i ciepłe napoje

Dla tych, którzy uwielbiają jeść oraz pić, ale nie dbają w tym czasie o zbędne kalorie.

W czasie chłodnych dni nasz organizm potrzebuje znacznie więcej energii by regulować temperaturę ciała. To dobry moment na rozluźnienie i zarzucenie niektórych przyzwyczajeń lub/i rygorów dietetycznych. Gotowanie i jedzenie, to jeden z najszybszych (i najlepszych) sposobów na radzenie sobie z chandrą. Przecież nie ma nic lepszego niż kawałek pizzy, kubek gorącej czekolady, blacha pysznego ciasta lub ogromna porcja deseru. Słodycze, choć kaloryczne i zawierające sporo tłuszczy, to najlepszy lek na depresję.

Znajomi

W grupie raźniej!

Samemu łatwo sobie poradzić, ale w towarzystwie przychodzi nam to nawet bez naszego udziału. Domówki, spotkania, imprezy, wyjścia do klubów, na miasto, ale w gronie zaprzyjaźnionych osób, to metody niezwykle skuteczne i bardzo przyjazne terapeutycznie. Nic nie zastąpi nam spotkania twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Jeśli możecie, to wybierajcie właśnie ten sposób. Może pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi.

Odkryj siebie na nowo

Zmiany w domu, nowe hobby, a może własna metamorfoza?

Lubimy nowości. Cieszą nas, poprawiają nam humor i pozwalają zapomnieć o przykrościach. Podobnie działają w czasie chandry, więc może to dobry moment na coś podobnego?

Mały remont mieszkania, gdy i tak planujemy więcej czasu spędzać w domu, to doskonała metoda na wyleczenie się ze złego humoru. Nie musimy od razu przewracać wszystkiego do góry nogami. Przemalujmy pokój na inny kolor lub dokupmy nowy sprzęt do kuchni. To może nic wielkiego, ale na pewno sprawi nam radość.

Nie mamy co zrobić z czasem lub trudno nam znaleźć jakieś zajęcie? Nowe hobby to dobry pomysł. Bywa nieraz tak, że myślimy o czymś przez lata, zabieramy się za to jeszcze dłużej, ale na końcu i tak rezygnujemy z różnych powodów. Okres jesienno-zimowy to czas, w którym może w końcu osiągniemy zamierzony cel.

Nim zabierzemy się za zmiany czegoś w naszym otoczeniu, warto zadbać o siebie. Nowe ubrania, zmiana fryzury, a może dzień w spa lub w saunie? Nic lepiej na nas nie wpływa niż poprawa lub/i odświeżenie naszego wyglądu.


Moje sposoby już znacie i mam nadzieję, że któryś Wam się przyda. Może ktoś z Was wpadnie na coś ciekawego i podzieli się z tym resztą w komentarzach? Czekam na pomysły i życzę wszystkim udanej jesieni!

Sebastian Kosteczka

Autor Sebastian Kosteczka

Z zawodu Informatyk. Sporadyczny, hobbystyczny, bardzo przeciętny pisarz. Maniak nowych technologii i wierny posiadacz urządzeń spod loga Apple. Na co dzień prosty chłopak niewyróżniający się z tłumu. Skrajnie uzależniony od kawy oraz słodyczy. Stworzył „Nietuzinkowego” po to, aby móc dzielić się ze swoimi pasjami oraz poglądami ze znanym mu światem.